Czy w roku 1565 "Dawid z Sasun" to był poemat niedawno ułożony, niedawno rozpowszechniony i stanowił artystyczną, religijną, patriotyczną sensację dla ówczesnych Ormian? Ułożony w trudnych czasach (inna rzecz: kiedy Armenia miała swoje łatwe czasy?) dla pokrzepienia dusz, dla wzmożenia ducha.
Wracam do postaci Mestre Affonso.
Znajduję w różnych źródłach w internecie wiadomości o tym, że Antonio Tenreyro, przedstawiciel ambasady Portugalii w Persji oraz Mestre Affonso, główny chirurg w Indiach, odwiedzili Armenię w 1565 roku. Pierwszy wędrował, twierdzi się niekiedy, szlakiem południowym, drugi - szlakiem północnym. Potem zeszli się i być może spotkanie nastąpiło w okolicach Bitlis, Mousz i Sasun. Ich książki o wyprawach zostały wydane w tym samym roku. Mestre Affonso, który podróżował kupiecką karawaną, usłyszał legendę o Dawidzie od ormiańskiego tłumacza. Jak dotąd nie znaleziono w zachodniej Europie wcześniejszej wzmianki o eposie "Dawid z Sansun". W relacji Affonso David i jego żona Handut są nazywani "ten potężny król i jego wspaniała żona".
Pozyskuję te wiadomości z trzeciej i czwartej ręki, gdyż ani nie mam możliwości dotarcia do książki Mestre Affonso, ani bym też cokolwiek z oryginału zrozumiał.
Arpina Chaczaturian w studiach o poemacie (2016r. wyd. w Eugene, stan Oregon, USA) cytuje ormiańskich badaczy R.Gulbenkiana i H.Berberiana z publikacji w Revue des Études Arméniennes z 1928 roku (Sorbona, Paryż), którzy najwyraźniej książkę Mestre Affonso mieli w ręku. Pisali oni: "Tout le district de cette ville qui est grand, se nomme Sanson, dune part en raison du grand pouvoir et de la force de ce roi, qui y vicut toujours, de l'autre parce que l'on conserve dans un château tout pres de la une lance et un bouclier qui lui ont appartenu.". Co znaczy, mniej więcej, że cała część dużego miasta nazywa się Sanson (czyli Sasun, po mojemu Granitowa Twierdza), ponieważ panował tu silny i potężny król, a w zamku przechowuje się, pozostałe po nim, włócznię i tarczę.
Dzisiejsze Sasun (Sason) wygląda jak górskie pustkowie, a nie siedziba potężnego króla. Za to w pobliskim Bitlis zachowały się ruiny gigantycznej warowni, zbudowanej ponoć na rozkaz Aleksandra Wielkiego, czyli ze 2400 lat temu.
Czy Sanassar i Baltazar, albo Dawid mieli zamek podobny? Bracia swoją twierdzę zbudowali tylko na własne potrzeby i ochronę czterdziestu rodzin. Używali głównie pni drzewnych, a bryły granitu służyły do wzmocnienia murów. Konstrukcja była imponująca i solidna, ale nie na tysiącletnie trwanie.
Kto opowiedział doktorowi Affonso o ormiańskim eposie? Współpracował z nim Ormianin, którego nazywał on Simao Fernandes, znający szlak z Kochin w Indiach aż do Armenii i szpiegujący dla portugalskich wędrowców. To szpiegowanie polegało zapewne na rozeznaniu, którędy jest bezpiecznie podróżować, albo jakie są układy między władcami tej czy owej krainy na szlaku, albo ile i komu trzeba dać łapówki, by przejść bezpiecznie. A także za ile i od kogo wykupywać jeńców. Albo - gdzie panuje zaraza. Zachowały się historyczne relacje, że to właśnie Ormianie organizowali dla Portugalczyków szlaki polityczno-kupieckie od Indii do Europy.
Doktor, o którym twierdzi się, że był pochodzenia żydowskiego i nazywany jest Mestre Affonso Colergiao, właśnie dzięki orientacji swych ormiańskich przewodników wiedział, że w roku 1565 trzeba ominąć Bassrę na południu, bo sytuacja militarna i polityczna jest tam niejasna. Dla ukrycia swej (politycznej?) misji zakupił pewną ilość przypraw, goździków, aby udawać kupca. W książce początek podróży opisał bardzo dokładnie, potem już notatki są pospieszne, twierdzą ci, co ją czytali. Być może wysychał mu atrament, zabrany na drogę. A może był już zmęczony, albo uznał, że co było ciekawego, czyli okolice bliższe Armenii już opisał i reszta świata mniej go ciekawiła? Opisywał miejsca, przyrodę, produkty, ich zastosowania, rzemieślników, bazary, stroje, zabytki, więc nie przeoczył opowiadań przewodników o starodawnym eposie, sławiącym legendarnych bohaterów. Tym bardziej, że niektórzy nazywani byli imionami łatwymi do skojarzenia europejczykowi z postaciami z Biblii - np. Dawid, Baltazar. Więc może to Simao Fernandes namówił go na posłuchanie, jak się ów poemat recytuje albo i przedstawia w tańcach przy muzyce? Chciałbym, żeby tak to się wówczas zdarzyło, ale czy ciekawski i rozpisany Mestre Affonso pominąłby ów barwny fakt w notatkach?