Gospodinow zrobił mi motto – to znaczy, gdybym mu podkradł cytat. Chodzi o gasnące nagle Słońce... Jeśli żyję dzięki niemu to w każdej chwili mam jeszcze osiem i pół minuty, gdyby Ono nagle. Gospodinow skorygował moje pół minuty do 19 sekund. Zapytam Sztuczniaka... Zależy, odpowiada: w Peryhelium – 8 min 10 sek; w Aphelium – 8 min 27 sek.
Gospodinow, "I wszystko stało się Księżycem".
« Osiem minut i dziewiętnaście sekund
W momencie gdy zaczynasz czytać ten tekst, Słońce mogło już zgasnąć, lecz ty jeszcze o tym nie wiesz. Zostało ci podarowane całe osiem minut i dziewiętnaście sekund, nim wiadomość o jego śmierci do ciebie dotrze. Tyle potrzebuje światło na podróż stamtąd. Potem zrobi się ciemno. Minęło dziewięć sekund. Co możesz zrobić? Leć spakować najważniejsze rzeczy, telefon, pieniądze, paszport. Czekaj chwilę, wybierasz się gdzieś? Odstaw bagaże. Zadzwoń do najbliższych, oni jeszcze nie wiedzą. Ogłoś im koniec świata i darowane minuty (już mniej niż siedem), których nawet nie podejrzewają. Powiedz im, niech ruszają natychmiast, jeśli są niedaleko... gdzie?... żeby być razem... nie uda się w siedem minut. Niech zostaną tam, gdzie są i schowają się pod stołem. Wszystko to wydaje się głupie. Nie masz doświadczenia z brakiem Słońca. »