niedziela, 14 grudnia 2025

Tokarczuk poleca. Ją polecają.

 



 6.XII.2025

The New Yorker: 

«W twórczości laureatki Nagrody Nobla częsty jest wątek nieszczelności granic – między narodami, między grupami etnicznymi, między fikcją a rzeczywistością, między świadomością a snami.

Jej powieści i opowiadania ukazują ciągłe zmiany granic państwowych, szczególnie w Europie Wschodniej (Tokarczuk jest Polką), a jednocześnie z upodobaniem autorka wplata elementy nadprzyrodzone i ze sfer fantastyki naukowej. W książce „Dom dzienny, dom nocny”, wydanej w tym tygodniu przez wydawnictwo Riverhead, pisze: „Na całym świecie, wszędzie tam, gdzie ludzie śpią, w ich głowach rozbłyskują małe, chaotyczne światy, narastające na rzeczywistości jak blizny” (w oryginale: "Na całej ziemi, gdziekolwiek ludzie śpią wybuchają w ich głowach małe, pogmatwane światy, które jak dzikie mięso przerastają rzeczywistość."). Niedawno Tokarczuk przesłała nam kilka uwag na temat swoich ulubionych autorów science fiction i literatury spekulatywnej, których książki mistrzowsko łączą fantastykę z prozą życia. Jej notatki przetłumaczyła Antonia Lloyd-Jones.» 

 ° ° °

W magazynie "The New Yorker" z szóstego grudnia Olga Tokarczuk poleca pięć książek sci-fi, zaczynając od "Dzienników gwiazdowych" St. Lema. Pozostałe cztery też są do przeczytania po polsku:

Ubik - Philip K. Dick

Cieplarnia - Brian W. Aldiss 

Historia twojego życia - Chiang Ted

Problem trzech cial - Cixin Liu



«Zaczęłam czytać science fiction w bardzo młodym wieku. Byłam przekonana, że kiedy dorosnę, będziemy latać na Marsa i Księżyc bez żadnych problemów. Chciałam pracować w medycynie kosmicznej lub jako fizyk. Na początku czytałam książki dla młodzieży, ale prawdziwym wprowadzeniem do gatunku były dla mnie dzieła Stanisława Lema. Moje ulubione książki to „Dzienniki gwiazdowe”, opowiadające o samotnym podróżniku kosmicznym i naukowcu Ijonie Tichym, oraz „Cyberiada”, zbiór opowiadań o robotach i inteligentnych maszynach.


Lem wyprzedzał swoją epokę, zwłaszcza w temacie sztucznej inteligencji. Miał znakomite poczucie humoru i unikalny geniusz w odkrywaniu różnych paradoksów; jego twórczość pobudza wyobraźnię, stawiając pytania, które są przedmiotem studiów filozoficznych. W opowiadaniu „Siódma podróż” statek kosmiczny Ijona wpada w pętlę czasową, co skutkuje pojawieniem się roju różnych Ijonów z różnych momentów tego samego dnia. Który z nich jest „prawdziwy”? Dzisiaj powiedziałabym, że prawdziwy jest ten, który opowiada historię. Prawdziwy jest obserwator.

Ponieważ dziś jesteśmy zafascynowani sztuczną inteligencją, powinniśmy koniecznie wracać do opowiadań Lema, w których przewidział on wszelkiego rodzaju inteligentne maszyny.»



 



«Twórczość science fiction nie jest w większości wyrafinowana literacko. Raczej chodzi w nich o przekazanie koncepcji, paradoksu, wizji. Czasami wizja jest tak potężna, a pragnienie jej wyrażenia tak intensywne, że sprowadza język do jego najbardziej pragmatycznej roli: czystej komunikacji. Myślę, że Philip K. Dick był wielkim wizjonerem.

Był pierwszym pisarzem, który stworzył naprawdę poruszającą wizję rozpadającego się świata i cienkiej granicy między tym, co rzeczywiste, a tym, co wytwarza nasz mózg. Wielowymiarowość, różnorodność i innowacyjność jego twórczości zmieniły nie tylko science fiction, ale literaturę w ogóle. W niezwykle nowoczesny i przenikliwy sposób porusza on pytania, które ludzkość zadaje sobie od wieków.


W Polsce Lem był wielkim propagatorem twórczości Dicka i korespondowali ze sobą, dopóki Dick nie uznał, że Lem nie jest osobą, lecz siecią szpiegowską o nazwie L.E.M. Zaczęłam od „Ubika” i nigdy nie zapomnę opisu rozpadającej się rzeczywistości: nowoczesne przedmioty nagle zamieniają się w starożytne, jedzenie natychmiast się psuje, technologia traci swoją moc. Tylko tymczasowo ożywieni zmarli i polimorficzny produkt znany jako Ubik mogą temu zaradzić. Da się odczytywać tę historię jako metaforę rozpadającego się umysłu i "upadłego kosmosu”, których funkcje musi nieustannie animować tajemnicza siła.»

 

 


«Wciąż pamiętam moje pierwsze spotkanie z „Szklarnią”, dalekowzroczną, halucynacyjną, surrealistyczną książką o Ziemi za miliardy lat. Ludzie nie są już panami stworzenia; tę rolę przejęły małe ssaki wspólnie z wysoko rozwiniętymi, inteligentnymi roślinami. Ziemia przypomina jeden wielki organizm roślinny, a rośliny kolonizują również przestrzeń kosmiczną. Ta książka, napisana w 1962 roku, wprowadziła ideę, że drzewa stanowią jeden wielki, wzajemnie komunikujący się organizm – rzeczywistość, którą nauka potwierdziła sześćdziesiąt lat później. Zaraziłam mojego ojca miłością do tej książki i pozostało mi z nią jedno z najczulszych wspomnień: wymienialiśmy się tym samym, wielokrotnie czytanym egzemplarzem i dyskutowaliśmy o pomysłach Aldissa.» 


 



 

«Opowiadania z Twojego życia i inne

autorstwa Teda Chianga

Nadal czytam science fiction, ale teraz wymieniam się książkami z moim synem, który jest w tym gatunku dobrze zorientowany i często poleca mi książki, takie jak ta. Byłam pod ogromnym wrażeniem tego zbioru, a zwłaszcza opowiadania „Historia twojego życia”. To fascynująca filozoficzna refleksja na temat nieliniowej natury czasu i roli języka w postrzeganiu rzeczywistości. Nie ma tu szybkiej akcji, żadnych mrożących krew w żyłach przygód, ale ta historia dała mi wiele do myślenia i na długo pozostanie w mojej pamięci.

 

Problem trzech ciał
autorstwa Cixina Liu
Każdy fan science fiction, który marzy o ucieczce do epickiego, wykreowanego świata – dziwnego świata zawieszonego między upadkiem a powstaniem – prawdopodobnie przeczytał trylogię Cixina Liu „Wspomnienie o przeszłości Ziemi”, której „Problem trzech ciał” jest pierwszym tomem. Jej rozmach i wizjonerski charakter sprawiły, że na jakiś czas porzuciłam własne pisanie i zanurzyłam się w pytaniach dotyczących kosmologii, historii cywilizacji i przyszłości Ziemi.
Jak powiedziałby Philip K. Dick, w science fiction jest więcej, niż nam się wydaje.»

 

° ° °

 

Z "Dzieników" (1957), czytanych za dinozaurów, albo i przed potopem, pamiętałem tylko jedno opowiadanie: "Podróż jedenasta" - o kłopotach astronauty z Ziemi, prześladowanym na planecie robotów, które okazują się co do jednego ludźmi udającymi roboty z powodów mafijno-oportunistycznych. Przy czytaniu na świeżo o podróżach Ijona Tichego przez kosmos i czas, mam dziwne, intuicyjne, przez co wymagające solidniejszych dociekań, uczucie, że w tomie "Dzienników"opowiadanie pt. "Podróż dwudziesta", ujawniające osobliwe źródła historii rodzaju ludzkiego, koresponduje fantazyjnością z niezwykłym ujawnieniem losów Jakuba Franka w "Księgach Jakubowych" Olgi Tokarczuk. Pozostałych książek nie czytałem, więc na zimowe wieczory pośpieszam czym prędzej za rekomendacją.


W "Podróży dwudziestej" jest objaśnienie skąd na obrazie Hieronima Boscha "Ogród rozkoszy ziemskich" wziął się wizerunek chronobusa dwunastoosobowego, skonstruowanego (na Ziemi?) bodajże w roku 2661.



To jest chronobus↑

albo to↓  




° ° °

W grudniowej edycji swych stron internetowych instytucja równie szacowna jak TNY, czyli Center for Fiction, to znaczy New York Mercantile Library, poleca powieść Olgi Tokarczuk "House of Day, House of Night", znaną nam jako, rzecz jasna, "Dom dzienny, dom nocny".

 

CfF anonsuje:


«...wielokrotnie nagradzana polska pisarka wraca (na rynek amerykański*) z kolejną pasjonującą powieścią o nietypowych postaciach; temat przyjaźni między kobietami zgłębiany jest przez jedną z najwybitniejszych umysłowości literackich w historii. »


«W powieści poznajemy mieszkańców peryferyjnego miasteczka na Śląsku, w którym zamieszkują narratorka z mężem, oboje nie znający tutaj nikogo. Opowiadająca kreśli portret ekscentrycznej wioski w której obok kobiety, rozróżniającej poszczególne epoki po ich unikalnych kolorach, mieszka mężczyzna, uważający, że w jego ciele trzepoce się ptak, a inni sąsiedzi to profesor, który pasjonuje się religiami i dachami, oraz rodzina, produkująca noże i śpiewająca psalmy przez całe dnie. Poza nimi – alkoholicy, intelektualiści, niemieccy żołnierze albo dziwny, chełpliwy jegomość z piłą łańcuchową – pisze o nich w książce opublikowanej w Polsce w 1988 roku (w końcu dostępnej w Stanach) polska laureatka Nagrody Nobla, pisarka całkowicie wyjątkowa, której najnowsza powieść jest reinterpretacją "Czarodziejskiej góry".»

 

* 23 lata temu wydano "House..." w NUP w Evanston, Illinois.




 ° ° °

Po nocnych i dziennych okolicach "Domu" błąkałem się czytelniczo w maju br.

 https://osiemipolminuty.blogspot.com/2025/05/kalendarz.html