6.
Wspominało się już, że Fellowes-Altman-Balaban wdepnęli w dramaturgię Beaumarchais'ego przez postać Henryka-Cherubina w "Gosford Park". Jego status jest w filmie dwojaki: kolega amerykańskiego reżysera, ale dla Brytyjczyków, oficjalnie, służący. Ląduje więc z początku w dolnych piętrach, wśród lokalnej i przyjezdnej służby. Ma tajemnie nabyć praktyki do roli lokaja w filmie Weissmana. Następuje dekonspira – wszyscy służący wściekli, w salonach – konsternacja. Lady Sylwia, gustująca łóżkowo w panach z klasy niższej, zaskoczona i nieco upokorzona, gdyż po dekonspirze Henio w salonie siada obok niej na kanapie i po amerykańsku wali jej na "ty". Czego się z fabuły nie wie, ale to pewne – z ich przygód o północy kłopotów nie będzie.
Jego odpowiednik w "Weselu Figara" to, wiadomo, Paź Cherubin, młodzian nieokiełznany w pożądaniu wszelkiej tzw. spódniczki, młodszej czy starszej. (Henio w tym względzie wypada paskudniej – przed Sylwią agresywnie molestował Martę.) Status Cherubina jest mglisty – wyższy niż lokajski, skoro to wychowanek hrabiostwa, ale podrzędny w hierarchii dworskiej; całkowicie zależny od hrabiego, choć chłopię dość pyskate i bezczelne; faworyt i pupilek hrabiny – aż do pokus erotycznych, ale jak się wydaje bardziej dla zabawy, niż dla spełnienia. I tak pozostawało przez dziewięć lat, aż Piotr-Augustyn napisał, w 1793 roku, "Występną matkę".
Autor nie ukrywał, że poszedł tropem Molierowskiego "Tartuffa" (po polsku "Świętoszek") – opowieść o obłudniku, który otumaniwszy pana domu chce mu zbałamucić żonę i wydrzeć majątek.
W trzeciej sztuce z Figarem widzimy hrabiostwo Almaviva po dwudziestu latach. Są Zuzanna i Figaro, nie ma Cherubina, który zginął, walcząc w szeregach Rewolucjonistów Amerykańskich, ale przybyły dwie młode osoby – Florestina i Leon; nie wyjaśnia się z początku, czy to dzieciaki adoptowane, wychowywane, czy własne państwa Almaviva. Jest też obłudnik - Bégearss, czyli szemrany Irlandczyk, hiszpański major i bodaj paroletni sekretarz hrabiego.
Florestina wyrosła na piękną panienkę i Leon żywi ku niej więcej niż siostrzane uczucia, ale i Bégearss nabrał smaku na małżeństwo z nią. Hrabiostwo przenieśli się z Hiszpani do Francji i zamierzają zamienić się na majątki z jakimś Francuzem. Sekretarz niby tę sprawę załatwia, ale tak, że to on by dostał posesję francuską i wszelkie kapitały hrabiego. Ten, otumaniony i naiwny, brnie w pułapkę i na dodatek godzi się na ożenek oszusta z córką.
Akcja dzieje się w dzień urodzin dawno temu poległego Cherubina. Sentymenty, wspomnienia, żale, wyrzuty sumienia, bolesne tajemnice rodzinne i osobiste – odsłaniane po kolei wyjawiają, że nie pan Almaviva jest ojcem Leona, lecz Cherubin, a hrabia jest ojcem Florestiny, której matka to nie hrabina. Równolegle prowadzona ryzykowna, odważna intryga Figara (z pomocą Zuzanny) demaskuje oszustwa finansowe sekretarza, a także fakt, że ma on żonę w Hiszpanii. Tenże zostaje przepędzony i już nic nie stoi na przeszkodzie zaślubin pary młodych, kochających się od dawna bardziej niż rodzeństwo.
Jak widać perypetie mocno ciągnięte za fabularne uszy i grubo szyte. Ale mniejsza z tym – sztuka również formą, dialogami nie dorasta nie tylko do molierowskiej, ale i do "Cyrulika" i "Wesela". Nie ma śladu, żeby ją Boy przetłumaczył, i chyba na angielski jej nie przetłumaczono. Jest polskie wydanie z roku 1827, w Wilnie w drukarni Zymela i nie znajduję żadnego późniejszego (kto tłumaczył, nie podano)
AKT
PIERWSZY.
(Teatr wyobraża Salon znacznie przyozdobiony).
S C E N A I.
Zuzanna sama, trzymaiąc w ręku ordynaryine kwiaty, z których robi bukiet.
Niech się teraz Pani obudzi i dzwoni smutna moia robota iuż iest dokończona. (siada w zaniedbaniu) Ledwie iest 9 godzina, a iuż się czuię tak strudzona...... Ostatnie iey zlecenie przy rozbieraniu mi dane, odięło mi na całą noc spokoyność. „Jutro Zuzanno, iak nayraniey każ przynieść wiele kwiatów i przystroy niemi moie gabinety. Powiedź odzwiernemu iżby do mnie przez cały dzień nikogo nie puszczał. Ty uwiiesz dla mnie bukiet z kwiatów czarnych i ciemno-czerwonych, z iednym tylko białym gwoździkiem we śrzodku." Ah! gdybyśmy się teraz znaydywali w Hiszpanii, dziś byłoby święto iey syna Leona (z taiemnicą) i ieszcze inney osoby którey iuż nie ma świecie. (spogląda na kwiaty) Kolory krwi i żałoby! (wzdycha) To zranione serce nigdy wyleczonym nie będzie! Zwiążmy te kwiaty czarną krepą, ponieważ takie iest iey upodobanie (związuie bukiet czarną krepo)
Smutna hrabina Rozina, ilustracja z wikipedii
Dlaczego tytułowo występną osobą w tej gmatwaninie jest tylko matka? – nie wiem.
Głupi tytuł zmieniono w hiszpańskich inscenizacjach opery na
"El secreto del otro", "Cudze sekrety", co oznacza, że nie tylko hrabina miała raniące serca tajemnice. Operę stworzyli państwo Milhaud, Madeleine i Darius w roku 1966. Madeleine napisała libretto, a Darius muzykę. Pobrali się w 1925 r., ona żyła 105 lat do roku 2008 i była wdową od roku 1974.
Florestina i Leon, Amy i Andrew Owens, 2017, The Garage Opera, NYC.
Wytrzymałem dwie minuty słuchania tej opery i przyznam, że bardzo mi się podobała scenografia, przedstawiająca siedzibę hrabiostwa Almaviva, pełną pudeł przeprowadzkowych, na których musieliby poprzestać, gdyby nie sprytny Figaro.
KONIEC


