piątek, 13 grudnia 2024

O co Remedios poprosiła Julię?

 


Z rękopisów pozostawionych w Meksyku przez malarkę Remedios Varo zdołano wybrać tyle tylko twórczości literackiej, że tworzy ona niewielką książeczkę na półtorej setki stron. Remedios mówiła, że maluje to, co sobie opowiada. Gdyby wszystko zapisywała, ułożyłoby się tomisko na stoparędziesiąt opowieści, co uczyniłoby ją pisarką z literackiego natchnienia, ale tak się nie stało. Miała czasem kaprys, żeby na odwrotnej stronie obrazu zanotować parozdaniowe objaśnienie, coś jakby poetyzujące dopełnienie malowidła. Uzbierano tego 27 niewielkich anegdotek. W jednej z książek o Remedios ułożono je wszystkie z odpowiednimi obrazami. Wybrałem z nich sześć i jako tako przełożyłem na polski. Sześć – ale tutaj jest siedem tekstów.

 

Ani tego siódmego tekstu, ani towarzyszącego mu obrazu nie ma w hiszpańsko- i angielskojęzycznych edycjach książkowych. W Sieci już jest taka kombinacja, ale nie mnie oceniać urodę i odpowiedniość hiszpańskiego przekładu. Owszem – przekładu, gdyż oryginał (na samym dole tego wpisu) ułożony został po polsku. Uważam, że ten oryginał jest artystycznie równorzędny obrazowi. A i objaśnia go nie gorzej niż to robiła sama Remedios. Wydaje mi się też, że on nie tylko jest dedykowany malarce, ale podsunięty jej do zapisania na odwrocie, jako VERSO. A może zwrot: "dla Remedios Varo" oznacza odpowiedź na prośbę? Albo – żadne "może", tylko " na pewno".

 



W stronę wieży

 (Hacia la torre) Pierwszy panel tryptyku, 1960 


Dziewczęta opuszczają swój ul-internat, jadąc do pracy. Strzegą je ptaki, pilnujące, by żadna nie uciekła. W ich oczach widać hipnotyczny trans, trzymają druciane kierownice jak dziewiarskie szydełka. Tylko dziewczyna z przodu opiera się hipnozie i patrzy poza obraz.






 ° ° °


 



Portret Barona Angelo Milfastosa jako chłopca

 (Retrato de Baron Angelo Milfastos de nino), 1951


Juanito, ogromne gratulacje. Proszę, nie przejmuj się tym, że ten rysunek jest taki zły, ponieważ jest to dokument o wielkiej wartości historycznej. To jedyny istniejący portret Barona Angelo Milfastosa, gdy był chłopcem i ścinał głowy swoim ciotkom. Powieszono go za to, ale była to wielka niesprawiedliwość i sądowa pomyłka. Nie był przestępcą, ale raczej wynalazcą nowego i wspaniałego urządzenia do ostrzenia noży, a odcinając głowy zamierzał jedynie przetestować ostrzałkę.

° ° °



 


Żongler

 [El Malabarista], 1956


Tu mamy do czynienia z magikiem. Zna mnóstwo sztuczek, jest kolorowy i pełen wigoru, w swojej przyczepie wozi zwierzęta i różne cudeńka. Przed nim widzowie zgromadzeni w "masie", i aby całkiem być jedną "mnogością", noszą wspólny strój, ogromny kawał szarej tkaniny z otworami na głowy, a wszyscy wyglądają jak pomnożone sobowtóry, mają takie same włosy, etcétera. 


° ° °





Włóczęga

 (Vagabundo), 1957


Ten obraz jest moim zdaniem jednym z najlepszych, jakie namalowałam. To projekt stroju włóczęgi, ale opowiada o włóczędze, który nie jest wolny. Jego praktyczny i wygodny strój, do poruszania się ma napęd na przednie koło, jeśli podniesie laskę, zatrzymuje się. W kombinezonie można kluczykiem hermetycznie zamknąć na noc małe drzwiczki; niektóre części stroju są drewniane i, jak mówię, mężczyzna nie może się z nich wydostać. Po jednej stronie stroju znajduje się wnęka, która jest odpowiednikiem salonu, wisi tam portret z trzema książkami, na piersi nosi doniczkę, w której hoduje różę, roślinę szlachetniejszą i delikatniejszą niż te, które znajduje w tych lasach, ale potrzebuje portretu, róży (tęsknoty za małym ogrodem w domu) i kota. Nie jest naprawdę wolny. 





Ołówkowa wersja Wagabundy, 1957.


° ° °

 







Niespodziewana wizyta

 (Visita inesperada), 1958


Ta kobieta spodziewała się odwiedzin, ale nie gościa, który przyszedł; jest bardzo zaskoczona, a gdy wyciąga rękę za siebie, jakby prosząc o pomoc, jej życzenie się spełnia i ze ściany wyłania się pomocna dłoń.

Do ukrytej pod stołem studni kobieta zwyczajowo wrzuca swoje ofiary, ale nie będzie mogła wrzucić tej, która przybywa, ponieważ nie zmieści się w otworze.

Zwierzę po prawej, poniżej, zostało uformowane z kompozytowej masy wysuszonych liści.

 

° ° °


 


Haftowanie płaszcza Ziemi

 (Bordando el manto terrestre) Drugi panel tryptyku, 1961


Z rozkazu Wielkiego Mistrza i pod jego kontrolą dziewczęta haftują płaszcz Ziemi, morza, góry i żywe istoty. Jedna z hafciarek utkała cichaczem krajobraz, w którym widzimy ją obok ukochanego. [na trzeciej części tryptyku]





Trzeci panel tryptyku

Ucieczka (La Huida), 1961




° ° °


Papilla estelar, 1961

Gwiezdna owsianka tytułowana niekiedy jako Stwórczyni gwiazd 




drewniana klitka umocowana

na podstawce z chmur

pudełeczko w sam raz dla jednej

szczupłej kobiety


trudno powiedzieć

czy jest zmęczona

czy śpi z otwartymi

oczami co widzi

poza małą maszynką


zasysającą z zewnątrz

kosmiczną materię

pewnie niełatwo

tak ją ciągle mielić

całymi nocami

to wyczerpujące


jednak z drugiej strony

pomału ale uparcie

sypie się

czyste pożywne

kosmiczne srebro

pokarm




Julia Fiedorczuk

Gwiezdna owsianka

dla Remedios Varo


Z tomu poezji pt. "Glif" (2024)

 ° ° °

 

Na tym spotkaniu poetka czytała kilka wierszy z tomiku

https://www.youtube.com/watch?v=tQugGzQv_FI


Julia Fiedorczuk – „Glif” | PREMIERA/Dom Literatury